Blog feministy - Paweł Długosz

Archiwum: listopad 2011

536599_boniecki_big.jpg

Tischner, Życiński, a teraz Boniecki....

  Nie piszę tego tekstu w obronie księdza Adama Bonieckiego. Uważam bowiem, że ks. Boniecki obrony nie potrzebuje. Całym swoim życiem, posługą kapłańską i pracą redakcyjną zdobył sobie pozycję autorytetu i szacunek wielu ludzi. Także tych, którzy nie identyfikują się z kościołem katolickim, czy z jakąkolwiek religią. Jego nazwisko z pewnością będzie tym, czym są dziś nazwiska ks. Józefa Tisc... czytaj dalej

komentarze: 25